Nowe legendy w FIFIE 17
Oni stworzyli historię, którą każdy zapamięta,
Twórzmy ją nadal niech dalej będzie tak piękna,
Legendarni, oni byli są i będą,
Byli są i będą to legendy na pewno.
EA zapowiedziało 10 nowych legend w FIFIE 17. Zatem liczba wszystkich legendarnych zawodników wzrosła do 76. Jest to ekskluzywna zawartość dla posiadaczy konsoli Xbox One oraz Xbox 360. Posiadacze PS3, PS4 i PC muszą niestety obejść się smakiem. Zanim zaczniemy muszę zadać jedno pytanie. Dlaczego legendy mają tak niskie overalle? Nie dostają kart in-form, są bardzo rzadkie. Może ktoś mi odpowie, czym kieruje się EA? Zapraszam do komentarzy. No dobra, zacznijmy właściwą część. Jacy zawodnicy zostali dodani do tego zaszczytnego grona? Zobaczcie sami.
10. Ole Gunnar Solskjær
„Baby-Face Killer”, „Wieczny Rezerwowy”, wraca jako legenda w FIFIE 17. Człowiek od zadań specjalnych. Wchodząc z ławki potrafił zdziałać cuda. Chyba najbardziej pamiętnym meczem Ole w Manchesterze United był ten przeciwko Nottingham Forest, gdzie oczywiście, jako rezerwowy strzelił 4 bramki w 13 minut.
9. Jamie Carragher
Legenda Liverpoolu. Co prawda, brakuje w jego dorobku mistrzostwa Anglii, ale jest on uważany za jednego z najbardziej solidnych angielskich obrońców. Teraz z razem z Garym Nevillem jest ekspertem telewizyjnym. (Osobiście bardzo polecam obejrzeć, zawsze duża dawka humoru i docinek z obu stron gwarantowana 🙂 )
8. Luis Hernández
Jeden z najlepszych meksykańskich zawodników. Szybki, zwinny, bramkostrzelny. Może nie jest najwyższy, ale na pewno swoje braki nadrobi szybkością.
7. Emmanuel Petit
Znany głównie z występów w Chelsea. Nie bojący się odstawić nogi defensywny pomocnik. Karta wygląda bardzo solidnie. Bardzo dobre statystyki jak na tę pozycję.
6. Juan Sebastián Verón
Legenda włoskich boisk. Uważany za jeden z najbardziej nieudanych i jak na tamte czasy bardzo drogi zawodnik, którego ściągnął do Manchesteru United Sir Alex Ferguson. Dobre mecze przeplatał bardzo słabymi. Jeżeli oceniać samą kartę to wygląda ona poprawnie, nie widzę tutaj efektu wow.
5. Rio Ferdinand
Przeszedł z jednego z najwięszych rywali Manchesteru United, Leeds, za rekordowe wtedy pieniędze za obrońcę, 46 mln €. Razem z Nemanją Vidiciem tworzył mur nie do przejścia. W ciągu 7 lat wybierany do najlepszej 11 sezonu pięciokrotnie. Zdobywca ostatniego gola na Old Trafford za rządów Sir Alexa Fergusona. Patrząc po prostu na statystyki na karcie, można powiedzieć jedno. Bestia.
4. Marc Overmars
Zawodnik m. in. Ajaxu, Arsenalu czy Barcelony. Szybki i zwinny. Mógłby mieć lepsze strzały, ale jak na skrzydłowego to karta powinna wystarczyć.
3. Paul Scholes
„Ginger Princess” Chyba jego karierę najlepiej oddadzą słowa polskiego rapera, Skorka w utworze „Legendarni”;
Paul Scholes, nasz kochany rudzielec,
Sto pięćdziesiąt pięć goli, utalentowany strzelec,
Profesjonalista, podaniami nas karmił,
94′ jego debiut i od razu dwie bramki.
2. Alessandro Del Piero
Proszę Państwa, tutaj widzimy rzeźnika. Legenda Juventusu. Spędził w nim 19 lat. Karta fenomenalna gdyby nie work rate’y. Kto je wymyśla powinien skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą, ale obawiam się, że jest już za późno.
1. Carles Puyol
Legenda FC Barcelony, zawsze zostawiał wszystko co mógł na boisku. Twardy i oddany. Można powiedzieć, że to jedna z najlepszych kart obrońców w FIFIE.
W porozumieniu z autorem we wpisie użyłem fragmentów utworu „Legendarni”, autor Skorek

















