Wirtualne Kluby – miejsce, w którym się zakochasz

Kim jesteś?

Gdy wielu graczy kopanki przez wiele lat skupia się na grze w najpopularniejszym od długiego czasu trybie Ultimate Team, na drugim planie znajduje się on, szukający miłości, swojego rodzaju brzydkie kaczątko, które na pierwszy rzut oka nie prezentuje się oszałamiająco. Nie oferuje nic więcej jak radość z kopania i satysfakcję z osiąganych przez siebie, a w szczególności zespół wyników. Zespala ze sobą niewielką, patrząc przez pryzmat aktywnych graczy FIFY, rzeszę graczy, którzy stawiają w grze na rozgrywkę z pełnym składem, żyjących, myślących, komunikatywnych partnerów, od których są wielce uzależnieni. Ten moment dumy, zadowolenia, gdy wchodzisz na komunikator głosowy, witasz się z zespołem, ustalacie taktykę, pozycję każdego zawodnika, wchodzicie do składu, kapitan wyszukuje kolejne to już w Twojej karierze spotkanie i mecz się rozpoczyna.

Już nie grasz sam, nie jesteś gwiazdą, która przemierzy całe boisko, ominie dziesięciu piłkarzy, a w następstwie strzeli bramkę. Nie, jesteś jednym z wielu, od którego w dużej części zależy sukces całego zespołu. Musisz być zdyscyplinowany, konsekwentny, prezentować się solidnie, aby to właśnie Twoja ekipa osiągnęła cel – zwycięstwo. Mowa oczywiście o Pro Clubs, na rodzimy język tłumacząc Wirtualne Kluby. Tryb, w którym wcielasz się w swojego, wykreowanego bohatera międzynarodowych boisk, poszukujesz klubu, w którym spędzisz swoje pierwsze, niesamowite chwile, poznając techniki gry i schematy, gdzie poznajesz pozycję, na której będziesz toczył piłkarską batalię i w następstwie, by być w tym najlepszy. Wtedy pojawił się tajemniczy projekt, nazwany FVPA (FIFA Virtual Pro Association).

Oni to zorganizowali!

W naszym kraju znalazły się osoby, które dostrzegły potencjał leżący w Wirtualnych Klubach, bez zbędnej zwłoki założyły projekt nazywający się FVPA.pl, z Jakubem „burdzio” Burdeckim na czele, który jest pomysłodawcą i jednocześnie wykonawcą. Początki sceny nie były łatwe, trudności w marketingu, wypromowaniu strony, ze względu na małą popularność trybu, małe pojęcie o celu, jaki stawia sobie portal, ale i szybka niechęć przybyszów, by pozostać na dłużej. Z biegiem czasu do zespołu dołączyły jeszcze bardziej wykwalifikowane osoby, co pozwoliło na płynny rozwój projektu. Co więcej, pojawił się masowy przypływ nowych, zainteresowanych osób, chcących dołączyć do istniejących zespołów, bądź założyć własny klub, który podbije ligę, przechodząc z najniższego stopnia rozgrywkowego, aż do elity.

Pierwsze sezony były swojego rodzaju „ligą podwórkową”, w skład której wchodziły zespoły, których ilość było można wyliczyć na palcach obu rąk, z liczbą graczy również nie było ciekawie. Z sezonu na sezon zaczynało być coraz lepiej, przybywali nowi piłkarze oraz zespoły, otwarcie się na wiele platform tj. XBOX czy PS, wiele zmian regulaminowych mających na celu poprawę komfortu rozgrywki, ale i przemeblowania w ekipie. To był sygnał, że FVPA zaczęło ewoluować, przemieniać się w projekt, który może podbić scenę FIFY. Co więcej, w dużym zasługa była ze strony graczy, którzy wychodzili i wychodzą po dziś dzień z ciekawymi propozycjami promocji serwisu, które lepiej, bądź gorzej trafiały do społeczności FIFY.

Rozgrywki międzynarodowe

Brzmi fascynująco? Bo tak to wygląda również w praktyce. Najlepsze drużyny naszej rodzimej sceny FVPA mają okazję zmierzyć się z najlepszymi zespołami na świecie, w Lidze Mistrzów, bądź Lidze Europy. Poziom prezentowany tam przez uczestniczące zespoły jest wymagający i zmusza Nas do wejścia w najwyższy stopień umiejętności, aby osiągnąć sukces w bezpośrednich pojedynkach. Polskie kluby już nie raz pokazały, że są gotowi na takie wyzwania, pokonując najlepszych i zdobywając upragnione trofeum, a czasem polegając na tym ostatnim etapie, tracąc nadzieję na jego zdobycie.

Emocjonujący pojedynek o wejście do 1/4 finału ligi mistrzów drużyny Dominacja

Dla najlepszych czeka jeszcze jedno, specjalne wyróżnienie – Reprezentacja Polski. Tak, to również nie jest żart. Wybrany przez prezesa selekcjoner, posiadający swoją wizję gry zespołu, może chcieć Cię sprawdzić w krajowych szeregach, jeżeli będziesz się wyróżniał i posiadał ponadprzeciętne umiejętności, pozwalające robić różnicę, ale i dające uspokojenie w grze, które często jest niezbędne do osiągnięcia ustalonych celów.

Jesteś na to gotów?

burdzio

burdzio

Co ma do powiedzenia sam prezes?
Postanowiłem zadać prezesowi FVPA, Jakubowi „burdzio” Burdeckiemu kilka pytań na temat samego życia sceny, kulis jej powstania, czy osób, które dołączyły do projektu charytatywnie, z myślą pomocy i rozwoju sceny.

  • Skąd pomysł na FVPA.pl, co było tym czynnikiem wpływającym na utworzenie tego projektu?

Kiedyś w zamierzchłych czasach (rok 2011 o ile dobrze pamiętam) zarządzałem Fifą na stronie www.esl.eu (Electronic Sports League). Zajmowałem się konkretnie wszystkimi platformami tj. PC, Ps3 oraz Xbox360. Robota ogólnie podobna jak teraz na FVPA. W międzyczasie pogrywałem sobie w tryb wirtualnej gwiazdy z kolegami z ówczesnego klanu. Szło nam dość dobrze i postanowiliśmy wypłynąć na szersze wody. W ten sposób trafiliśmy na testy do intoXicated i zaczęło się nasze poważne granie w WG. Decydującym czynnikiem wpływającym na utworzenie tego projektu była miłość do rywalizacji druzynowej. Nie ma nic lepszego niż spranie tyłka innej drużynie, bardzo mi tego brakowało w grze 1 na 1.

  • Jak wyglądały początki z oczu założyciela? Co robiłeś, aby przyczynić się do promocji serwisu?

Początki były ciężkie. Bardzo dużo hejtu, jeszcze więcej nieprzespanych nocy. Lwia część osób była przeciwko mnie. Były momenty kiedy chciało się to wszystko rzucić w diabły i skupić na czymś innym. Z czasem jednak wszystko zaczęło się klarować i układać na wzór obecnego FVPA. Przybywało ludzi do grania oraz pokazało się kilka kompetentnych nazwisk do pomocy przy rozwoju technicznym. Początkowo dbaliśmy głównie o pijar i marketing. Chcieliśmy żeby jak najwięcej graczy Fify dowiedziało się, że istnieje strona która oferuje ligę WG. Podstawą był spam po wszelakich forach związanych z Fifą. Maile, posty, wiadomości i tak na okrągło, do znudzenia. Ściągaliśmy również ludzi bezpośrednio z meczów towarzyskich. Plan od początku był prosty – stworzyć największe i najlepsze rozgrywki świata WG.

  • Jak aktualnie wygląda organizacja i działanie FVPA.pl, bo domyślam się, że przez rozrost społeczności sam nie jesteś w stanie tego ogarnąć?

Nie ma szans ogarnąć tego samemu. Organizacja jest podzielona na struktury. Porządku na forum pilnuje zespół moderatorów, ligami opiekują się admini ligowi, za pijar i pisanie newsów odpowiedzialni są ludzie z rangą media. Poza tym mamy również techników forum, portalu, programistów, twórców totw. Masa osób która dba o dobro FVPA.

  • Jakieś ciepłe słowa od prezesa dla potencjalnych nowych wirtualnych gwiazd?

Trzeba zawsze być sobą i mówić to co się myśli. Każda porażka jest nawozem sukcesu, pamiętajcie!

Dołącz i Ty!

Zostań legendą FIFY, stając się Wirtualną Gwiazdą i podbijaj europejskie boiska, tworząc nową, własną, niepowtarzalną historię. Co musisz zrobić? Niewiele! Zacznij od rejestracji na stronie FVPA.pl, przemyśl dokładnie KIM chcesz zostać, na jakiej pozycji masz zamiar rozpoczynać karierę, następnie załóż temat na odpowiedniej platformie (PC, XBOX ONE, PS4) w odpowiednim dziale, gdzie przedstawisz swoją osobą, używając specjalnie opracowanego przez zespół FVPA wzoru. Jeżeli nie chcesz czekać na oferty, możesz również wejść w dział, gdzie to właśnie kluby poszukują zawodników – zaproponuj Swoją osobę, zrób dobre pierwsze wrażenie i pokaż co potrafisz na wirtualnych boiskach.

Wybrane karty TOTS 2 ligi FVPA.pl

Jeszcze się nie przekonałeś? To wiele tracisz! Wszystkie przeżyte emocje, niesamowite znajomości, walka o trofea, to wszystko czeka na Ciebie na wyciągnięcie ręki. Dołącz już dzisiaj i rozpocznij swoją przygodę, bądź bohaterem swojej kariery.

Dołącz do FVPA.pl!

„Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.”

H. Jackson Brown, Jr.

Nie bądź samolubem, podaj dalej...

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Książę prawicy napisał(a):

    Bardzo dobry tekst. Taki bardzo wczesny Książę, ale potencjał jest.

Dodaj komentarz